Skip to main content

Dlaczego nie robimy prostych rzeczy – i czy to naprawdę ma znaczenie?

Znasz to uczucie, kiedy trzeba tylko odpisać na jednego SMS-a, wynieść śmieci albo odstawić szklankę do zmywarki? To drobiazgi, które zajęłyby chwilę – minutę, może pięć. A jednak potrafią ciążyć na naszej głowie przez cały dzień. I co więcej – często ich nie robimy. Dlaczego?

Zamiast tego pozwalamy, by drobne zaległości piętrzyły się i wywoływały napięcie. Zaczynamy się czuć przytłoczeni, mamy do siebie żal i tracimy poczucie sprawczości. To właśnie z tego miejsca wynika potrzeba przyjrzenia się prokrastynacji – ale nie z wyrzutami sumienia, tylko z ciekawością. Bo to, co nas zatrzymuje, często niesie ważną informację o naszych emocjach i potrzebach.

Jeśli temat jest Ci znajomy, sprawdź koniecznie trzeci odcinek Podcastu Odetchnij: „To by mi zajęło 2 minuty. Ale nadal tego nie robię…”, gdzie szczerze mówię o tym, jak małe rzeczy potrafią nas przyblokować na całego.

Spis treści:

Poznaj swój styl odkładania: typy prokrastynatorów

 

Prokrastynacja nie wygląda tak samo u każdego. Zamiast robić to, co zaplanowane, robimy coś innego – często z pozoru produktywnego. Rozpoznanie swojego stylu to pierwszy krok. Dzięki temu możesz znaleźć sposób, który działa dla Ciebie. Do którego Ci najbliżej?

  1. Sprzątacz – zawsze znajdzie coś do poprawienia. To osoba, która zamiast usiąść z herbatą czy odpocząć, natychmiast widzi kurze do starcia, krzesło do przestawienia czy pranie do rozwieszenia. W mieszkaniu zawsze znajdzie się coś, co można by było ogarnąć – a my wpadamy w ten wir zamiast zrobić to, co naprawdę dla nas ważne.
  2. Twórca list – wiecznie w fazie planowania. Zanim zacznie działać, musi stworzyć kolejną listę zadań. Stara już się nie nadaje. Potrzebny jest nowy notes, nowe priorytety… i znów czas ucieka.
  3. Panikarz – chodzi w kółko zamiast działać. Zamiast zacząć, zaczyna panikować. Dzwoni, rozmawia, rozpisuje, szuka wymówek. Emocje biorą górę i trudno się skupić.
  4. Researcher – zanim coś zrobi, wszystko sprawdzi. Zakupy online? Najpierw analiza, porównanie cen, ranking produktów. Bieganie? Najpierw testy aplikacji. Czas mija, a działanie nie nadchodzi.
  5. Poszukiwacz możliwości – a może da się inaczej? Zanim coś zrobi, analizuje, czy warto, czy da się lepiej, szybciej, taniej, efektywniej. Szuka „idealnego” sposobu, zamiast po prostu zacząć.
  6. Podjadacz – unika działania w kuchni. Gdy czeka trudne zadanie, nagle przypomina sobie o jedzeniu. Czasami kończy się to przygotowywaniem sałatki, które zajmuje więcej czasu niż samo zadanie.
  7. Guru social mediów – najpierw Insta, potem może… Zanim się skupi, zerknie na Instagram. Pięć minut zamienia się w dwadzieścia. Wrażenia? Tak – ale czasu mniej.
  8. Drzemiący – sen zamiast stresu. Zamiast trudnego działania – drzemka. I tak stres rośnie, a czas ucieka.

Co prokrastynacja Ci daje? Sprawdź, zanim ocenisz

Zamiast siebie karcić, warto zadać pytanie: Po co ja to robię? Co mi daje to zastępcze działanie? Być może odpisanie na wiadomość wywołuje stres – bo boisz się reakcji drugiej osoby. Może nie chcesz czegoś zrobić, bo boisz się, że Ci nie wyjdzie. Może unikasz prezentacji, bo ktoś powiedział, że poprzednia była „świetna” i czujesz presję.

W takich sytuacjach pytam siebie: Co najgorszego może się wydarzyć? Zwykle okazuje się, że najgorsze nie jest aż tak straszne. Najwyżej ktoś powie, że prezentacja była przeciętna i poprosi o poprawki. Czy to naprawdę powód, by tego nie robić?

Zamień stres na działanie – krok po kroku

zmiana krok po kroku

Co możesz zrobić, kiedy wiesz już, co Cię blokuje?

  1. Nazwij zachowanie – np. „Teraz znowu zaczynam sprzątać, zamiast usiąść i odpocząć.”
  2. Zadaj sobie pytanie – „Jakiej emocji teraz szukam? Co mogę zrobić, żeby ją poczuć inaczej?”
  3. Wybierz mikro krok – taki, który naprawdę posuwa Cię do przodu i jest łatwy do wykonania.

Więcej metod i konkretnych ćwiczeń znajdziesz w darmowym poradniku PDF: „Ćwiczenia – Jak zamienić zamiar w działanie?”.

Od planowania do działania: jak wybrać pierwszy krok

Często wiemy, że coś chcemy zrobić – ale nie wiemy, od czego zacząć. I znów stajemy w miejscu.

Zadaj sobie dwa pytania:

  • Który krok da mi poczucie, że ruszyłam z miejsca?
  • Który krok da mi energię do kolejnych działań?

Niech ten krok będzie łatwy i jednocześnie wartościowy. Zamiast kupować kolejne buty do biegania – po prostu wyjdź z domu. Zamiast spisywać ósmą listę – wykonaj jedno najważniejsze zadanie.

Przestań myśleć „muszę” – zacznij mówić „chcę”

 

Słowa, których używamy w myślach, mają ogromne znaczenie. Kiedy mówisz sobie „muszę”, „powinnam”, „trzeba” – ciało się spina, a umysł się buntuje.

Spróbuj zamienić te słowa. „Ja wybieram to zrobić”, „Chcę to zrobić, bo to dla mnie ważne”. Jeśli trudno to powiedzieć – zatrzymaj się i zapytaj siebie: „Co mnie powstrzymuje? Co się stanie, jeśli tego nie zrobię?”

Małe zwycięstwa też się liczą – świętuj je

Nie musisz od razu być mistrzynią produktywności. Wystarczy, że dziś zrobisz jedną rzecz, którą odwlekałaś od tygodni. Odpiszesz na SMS-a. Uporządkujesz pliki na pulpicie. Położysz się spać o rozsądnej godzinie. Cokolwiek to będzie – doceń to. Uśmiechnij się do siebie. Albo powiedz komuś bliskiemu, że jesteś z siebie dumna – zachęcam.

Zacznij od teraz – z życzliwością dla siebie

Nie czekaj na idealny moment. Jeśli czytasz ten artykuł, to znaczy, że już masz motywację, by coś zmienić. Sprawdź, co możesz zrobić tu i teraz – małego, prostego, ale znaczącego.

Zastanów się, który typ prokrastynatora jest Ci najbliższy. Co na Ciebie działa? Podejdź do tego z ciekawością – nie musi wyjść za pierwszym razem. I to też jest w porządku.